“Za każdym razem kiedy startuję mam cel – żeby biec szybciej niż kiedykolwiek wcześniej”.

logoSzanowni uczestnicy 2 edycji Activus Run,

Swoją wypowiedź nie bez powodu rozpoczynam od słów znakomitej biegaczki, jaką jest rekordzistka i mistrzyni Paula Radcliffe. Analogicznie – organizując cykliczną imprezę przyświecał mi jeden cel – aby każda kolejna edycja była lepsza od poprzedniej.

Niewątpliwie, patrząc na dane statystyczne to się udało. Frekwencja, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, w porównaniu do I edycji, zwiększyła się czterokrotnie. Dopisała również aura, choć spoglądając na mapę pogody drżałem o warunki atmosferyczne, jednak nawet ten czynnik sprzyjał biegaczom.

Ucieszył mnie również poziom sportowy imprezy. Obecność w gronie biegaczy tak znakomitych zawodników jak Tomasz Chawawka (ultra maratończyk, rekordzista świata w biegu sześciogodzinnym, którego rekord życiowy w maratonie to 2:24:17), czy chociażby dr hab. Sławomir Marszałek (zwycięzca kilku edycji „Rzeźnika”, jednego z najtrudniejszych biegów górskich w Polsce) to dla mnie powód do dumy.

Na drugiej edycji ACTIVUS RUN został pobity rekord trasy na 10km, który teraz należy do Tomasza Chawawko i wynosi: 37 min. 40 sek.!!! Rekord trasy na 5km obecnie to 21 min. 39sek i należy do Pawła Golaka z KGB Grzmot Komorniki.

Wyniki sportowe cieszą, ponieważ jest to dla nas sygnał, że co raz więcej profesjonalnych biegaczy decyduje się na udział w zawodach.

Imprezie, jak to jest w zwyczaju zawodów biegowych, przyświecał jednak ważniejszy cel. Bieganie jest dyscypliną, która ma łączyć. Dla każdego start jest czymś innym. Dla najlepszych, wartością nadrzędną jest bariera czasowa i rekordy. Dla innych, samo pokonanie dystansu jest sukcesem.

Jedni biegną, aby ostatecznie zająć miejsce „na pudle”, inni mają osobiste powody, aby dobiec do mety (jak na przykład udział jednego ze znanych zawodników Brazylisjkiego Jiu Jitsu, który po raz pierwszy wystartował w zawodach, a ukończony bieg zadedykował choremu ojcu, który zmaga się z nowotworem).

To dlatego zdecydowaliśmy się na przygotowanie drugiego dystansu, bo z 5 kilometrami biegu mógł zmierzyć się każdy, bez względu na płeć, wiek, czy poziom sportowy.

Tym bardziej boli więc fakt, iż z przyczyn od nas niezależnych bieg na 5 kilometrów zastał zakłócony. W kwestii wyjaśnienia: ok. 400 m przed metą pojawiła się osoba niezwiązana z naszym biegiem i z nieznanych mi powodów wprowadziła w błąd prawidłowo biegnących biegaczy z czołówki (wśród nich byli Mateusz Fabisiak, Patryk Sobczak, Filip Miś), cofając ich z powrotem na 2 pętlę. Oczywiście organizator nie może ponosić odpowiedzialności za kibiców, którzy źle kierują biegaczy. Przyznaje jednak, że w tym miejscu miał być obecny wolontariusz kierujący biegaczy, jednak niestety nie poinformował on organizatora o swojej nieobecności.

Całe zajście zarejestrowała ekipa filmowa, operator zresztą próbował pokierować biegaczy poprawnie, ponieważ znał trasę i wiedział, że niniejsza osoba kieruje biegaczy błędnie. Wygrała jednak argumentacja zupełnie obcej osoby, niezwiązanej z biegiem.

Po zakończeniu zawodów, co zrozumiałe, kilkunastu uczestników miało uzasadnione zastrzeżenia do organizatora. Napięta sytuacja dała się we znaki również naszemu zespołowi, co przełożyło się na dalsze opóźnienia w realizacji planu zawodów oraz na lekką dezorganizację podczas dekoracji.

Czasu się nie cofnie, niektórych cech w naszym społeczeństwie nie da się wyeliminować, jednak jako organizator biorę pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Niniejszym przepraszam wszystkich pokrzywdzonych w wyżej opisanych okolicznościach – prosimy o przesyłanie drogą mailową (bieg@activusrun.pl) swoich spostrzeżeń oraz reklamacji wraz z podaniem numeru startowego. Postaram się chociaż w pewnym stopniu zrekompensować stratę w postaci utraconej szansy na zwycięstwo w zawodach.

Jako właściciel marki Activus od wielu lat działam na rynku odżywek i suplementacji. Wiele osób powtarza mi, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie ambicja, a przede wszystkim miłość do sportu. Na pewno jest w tym dużo prawdy.

Ambicja i miłość do sportu zdecydowały, że pomimo rozczarowania, złości, frustracji już teraz wiem, że trzecia edycja biegu się odbędzie i dołożę wszelkich starań, aby była pod każdym względem perfekcyjna.

Na ogół podziękowania rozpoczynają oficjalne wypowiedzi organizatorów, odwróciłem nieco kolejność, aby móc przekazać Państwu osobiste refleksje.

Nie mniej jednak II edycja biegu nie mogłaby się odbyć, gdyby nie wsparcie firm:

  •  Fitness Authority, Ale, Scitec, Ven Natura – podziękowania za ufundowanie nagród i pakietów startowych
  • Lion Group – podziękowania za przeprowadzenie rozgrzewki przez trenera biegowego Roberta Paniączyka
  • Trec Nutrition – podziękowania za wsparcie techniczne
  • Deli Park – podziękowania za gorącą kawę i herbatę
  • Fit Food – podziękowania za wizytę właściciela i dietetyczne ciastka owsiane, które osobiście serwował uczestnikom biegu
  • Zakłady Mięsne Firmy „Konarczak” – podziękowania za kilkaset porcji pysznego, tradycyjnego bigosu
  • Amarok – podziękowania za nawodnienie zawodnikówPlus Timing– podziękowania za pomiar czasu
  • Tomada 2000 – podziękowania za profesjonalne nagłośnienie imprezy
  • Studio EMMA – podziękowania za obecność fotografów i operatorów video (dzięki użyciu drona video relacja będzie ukazywała piękne widoki)
  • Piekarnia RAWA – podziękowania dla właściciela Pana Roberta Olejniczaka za (podobnie jak w poprzedniej edycji) pyszne drożdżówki
  • Panu Grzegorzowi Hałasikowi za poprowadzenie imprezy

Osobiste podziękowania dla:

  •  Wójta gminy Komorniki Pana Jana Brody, za obecność i wystartowanie obydwu biegów
  • Dyrektora Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie Pana Jana Maćkowiaka za udostępnienie terenu Muzeum
  • Dyrektora GOSiRu  Pana Marcina Kaczmarka za użyczenie Bramy Startowej.
  • Wolontariuszy i wszystkich osób, które pomagały przy organizacji biegu ActivusRun

Mam nadzieję, że w przyszłym roku w komplecie spotkamy się podczas organizacji III Edycji Biegu ActivusRun.

z poważaniem,
Stanisław Maćkowiak
organizator Activus Run